MENU
11 lutego 2026
Wyobraź sobie polskie lasy tętniące życiem, czyste jeziora i rzeki, w których bez strachu można się kąpać. Obraz, który masz teraz przed oczami to rzeczywistość, która może być osiągnięta dzięki mądremu prawu, które skutecznie chroni naszą naturę. Niestety, te zasady właśnie po cichu właśnie ulegają erozji. Nie pozwólmy osłabiać ich w imię krótkowzrocznych zysków.
Przyroda potrzebuje Twojego głosu
Od lat polskie i europejskie przepisy stoją na straży tego, co w Polsce najpiękniejsze. Chronią rysie w puszczach, rzadkie ptaki w dolinach rzek i stare lasy, które dają nam cień i wytchnienie. Dzięki nim wiele zniszczonych ekosystemów może zacząć się odbudowywać.
Jednak obecnie w Warszawie, Brukseli i w innych europejskich stolicach atmosfera wokół ochrony przyrody gęstnieje. Pod hasłami „uproszczenia przepisów” czy „walki z biurokracją”, niektórzy politycy planują poluzować zasady, które chronią nasze rzeki, dzikie zwierzęta i unikalne krajobrazy. Jeśli te zmiany wejdą w życie, ocalenie wielu gatunków i miejsc może stać się utrudnione, a nawet niemożliwe.
Politycy: strażnicy czy pośrednicy?
Zadaniem polityków jest pilnowanie prawa, które służy nam wszystkim – obywatelom i przyrodzie. Niestety, coraz częściej ulegają oni naciskom grup interesów związanych z najbardziej uciążliwymi dla środowiska branżami.
Kiedy prawo chroniące rzeki czy lasy zostaje osłabione, tracimy wszyscy, traci nasze społeczeństwo. Zyskać może niewiele osób. W ten sposób zysk prywatny nielicznych generuje koszty społeczne, za które płacimy my wszyscy. Oczekiwanie, że politycy będą wypełniać swoją rolę, dbać o całe społeczeństwo i chronić nasze zasoby, jest naszym podstawowym prawem.
Od czystych rzek do szklanki wody
Wszystko w naturze jest połączone. Osłabienie ochrony rzek to nie tylko problem dla ryb czy ptaków wodnych. To także realne zagrożenie dla dostępności i jakości wody, również tej która płynie w naszych kranach.
Dziś te prawa lub standardy są otwierane i ponownie negocjowane, tak aby je osłabić. Nie zgadzamy się, by czyste powietrze, bezpieczna żywność i prawo do kontaktu z dziką naturą przegrywały z czyimś interesem.
Już raz nam się udało – zróbmy to ponownie!
Może Ci się wydawać, że Twój głos nie ma znaczenia w starciu z wielką polityką. Ale to nieprawda! Jesienią ponad 200 000 osób podpisało petycję #ItsOurNature w obronie natury. Ten potężny sygnał sprawił, że decydenci musieli się zatrzymać i wiele szkodliwych pomysłów wylądowało w koszu.
Dziś koalicja #HandsOffNature znów łączy siły, by wysłać jeszcze głośniejszy komunikat.
Co możesz zrobić?
Podpisz petycję: Zajmie Ci to tylko minutę, a pomoże nam pilnować zasad, które chronią Polskę dla nas i przyszłych pokoleń.
- Link do petycji 👉 https://www.wwf.eu/campaigns/handsoffnature/
Podaj dalej: Powiedz znajomym i rodzinie, że nasza przyroda nie jest na sprzedaż.
Politycy muszą wiedzieć, że patrzymy im na ręce i że zdrowa, dzika przyroda jest dla nas wartością nadrzędną
