Skarby ziemi. Rolnik a przyroda.


Rolnictwo w zgodzie a nie w kontrze przyrody? To w ogóle możliwe? Patryk Kokociński wierzy i pokazuje, że tak. Zamiast nawadniania pól ze studni głębinowych wybrał retencję w rowach melioracyjnych, zamiast osuszania pól, mądre gospodarowanie wodą i zatrzymywanie jej w ciekach, zamiast wycinki drzew, śródpolne nasadzenia i strefy buforowe.

Rolnik Roku regionu Morza Bałtyckiego 2021 o przyrodzie myśli jako o swoim sprzymierzeńcu. Po studiach biologicznych na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu, wraca do rodzinnego gospodarstwa by prowadzić je z ojcem i bratem. Inaczej…

Mają stado 200 mlecznych krów, a one do dyspozycji zraszacze i roboty do sprzątania odchodów. On sam marzy by było go na to stać by w przyszłości, każda krowa ze stada mogła dożyć w gospodarstwie swej starości. Stosuje praktyki, które ograniczają spływ substancji biogennych do wód, chroniąc tym samym Bałtyk przed eutrofizacją.

Będąc biologiem i ornitologiem walczy też o dziką przyrodę i przywraca rolniczemu krajobrazowi gatunki, które z niego zniknęły na skutek szkodliwych praktyk rolniczych. Przywrócił między innymi… dudka.

„Całe moje dzieciństwo było funkcjonowaniem w miejscu, które kiedyś było ‘fajniejsze’. Mówiono: kiedyś tu było pięknie, drzewa rosły przy drodze, a cień jaki z tych drzew był, o jakie były fajne wierzby przy tej drodze polnej do Woźnik, wszystko powycinane’. Ci ludzie, którzy to wycinali, teraz tęsknią za tym krajobrazem” - mówi Kokociński.


Sam już nie tęskni a przywraca dawny krajobraz z głowiastymi wierzbami, oczkami śródpolnymi i miedzami. Choć Wielkopolska stepowieje, a susza rolnicza zdarza się niemal co rok on o wodę już się nie martwi. Dziś „Naturalnie z WWF” o rolnictwie inaczej i…  z akompaniamentem śpiewającego na łące ortolana.

Słuchaj podcastu: 

Spotify Apple Google

Wszystkie odcinki