28 lutego 2017

ok. 18% – tyle wynosi powierzchnia martwych stref w Bałtyku.
Ok. 28% - tyle wynosi powierzchnia stref niedotlenionych w Bałtyku.

Do morza trafia coraz więcej zanieczyszczeń komunalnych i przemysłowych, a także zanieczyszczeń z rolnictwa. W ślad za zjawiskiem eutrofizacji, groźnego w skutkach przeżyźnienia wody, idzie tworzenie się tzw. pustyń tlenowych, w których utrudnione jest życie ryb i innych organizmów tlenowych.

Eutrofizacja to proces zabójczy dla morza.

Morze dotknięte eutrofizacją jest jak organizm, który nie jest w stanie strawić spożytego w nadmiarze pokarmu i wskutek "przejedzenia" traci życie.

Jak WWF zapobiega eutrofizacji?

Fundacja WWF od wielu lat wspiera ochronę środowiska morskiego i przeciwdziała jego zanieczyszczaniu. Szczególne miejsce w tym obszarze zajmuje promocja prowadzenia działalności rolniczej z poszanowaniem dla otoczenia i Bałtyku. W tym celu organizujemy rozmaite akcje i konkursy, a także egzekwujemy właściwą postawę wśród polityków i rolników.

Pomóż powstrzymać eutrofizację

Zrozumienie zachodzących procesów i poparcie naszych działań może przyczynić się do ograniczenia eutrofizacji Bałtyku. Również świadome wybory konsumenckie i ograniczenie spożycia produktów odzwierzęcych to wkład w zahamowanie inwazyjnej dla wód polityki rolnej.

Chroń środowisko morskie

Co to jest eutrofizacja i skąd biorą się tzw. pustynie tlenowe?

Eutrofizacja oznacza przeżyźnienie środowiska morskiego. Jest to obecnie największe wyzwanie dla Morza Bałtyckiego. Pojęcie, które należy tłumaczyć dosłownie jako „dużo pożywienia” (od greckich słów „eu” i „tropy”), wcale nie oznacza pozytywnego zjawiska. Wręcz przeciwnie. Morze dotknięte eutrofizacją wskutek nadmiaru zamiera.

Jednym z objawów eutrofizacji, który sami możemy zaobserwować, jest zakwit glonów i sinic, kiedy to woda staje się mętna jak zupa, a na plaży pojawiają się informacje o zakazie kąpieli. Jest to zasadne, gdyż niektóre z gatunków sinic są toksyczne i mogą być szkodliwe dla zdrowia człowieka.

Zjawisko eutrofizacji zachodzi na skutek zbyt dużych ilości związków azotu i fosforu (zwanych substancjami biogennymi) w wodzie. Duża ilość związków odżywczych powoduje masowy zakwit glonów i sinic. Obumierające glony opadają na dno zbiornika, gdzie ulegają rozkładowi. Do procesu tego zużywany jest tlen zgromadzony w przydennych warstwach wody. Gdy brakuje tlenu, wzrasta ilość bakterii beztlenowych, które kontynuują rozkład, a jednocześnie produkują szkodliwy dla organizmów morskich siarkowodór.

W ten sposób powstają obszary o obniżonej ilości tlenu lub martwe strefy, czyli beztlenowe obszary dna morskiego, które w ostatnich dziesięcioleciach stały się poważnym problemem Bałtyku. Od początku XX wieku martwe strefy w Bałtyku zwiększyły swoją powierzchnię ponad dziesięciokrotnie. Obecnie stanowią prawie 1/5 dna naszego morza i zajmują obszar większy niż powierzchnia Danii, co jest największym miejscem deficytu tlenu w akwenach morskich Europy.

(Jak wygląda w szczegółach ten mechanizm wyjaśnia animacja: Animacja przedstawiająca proces eutrofizacji - WWF Polska – YouTube)

Jakie jest pochodzenie substancji biogennych w Morzu Bałtyckim?

eutrofizacjainfografikaSubstancje biogenne biorą się ze ścieków, z przemysłu, z depozycji z powietrza, a także z rolnictwa. Źródłem dostawy substancji biogennych do Bałtyku są przede wszystkim rzeki (azotu w ponad 80%, a fosforu ponad 90%). Z kolei, jeśli przyjrzymy się bliżej zanieczyszczeniom transportowanym przez rzeki, to największą kategorię, wśród źródeł antropogenicznych, stanowią te pochodzące z działalności rolniczej. Wynoszą one 46% całkowitego ładunku azotu i 36% całkowitego ładunku fosforu trafiającego z państw nadbałtyckich do Morza Bałtyckiego.

Jednym z największych dostarczycieli związków azotu i fosforu w zlewisku Bałtyku jest Polska. Wynika to z tego, że przez obszar naszego kraju płyną dwie duże rzeki – Wisła i Odra. Ułatwiają one transfer substancji biogennych z lądu do morza. Poza Polską są jeszcze trzy wielkie rzeki dostarczające ładunków substancji biogennych do Bałtyku. Jest to Dźwina, Newa i Niemen.

Tylko w 2010 roku do Bałtyku trafiło 802 000 ton azotu i 32 200 ton fosforu (dane liczbowe po normalizacji uwzględniającej warunki pogodowe). To prawie 5 razy więcej związków azotu i 9 razy więcej związków fosforu niż na początku ubiegłego wieku.

Jaki ma to związek z rolnictwem?

Przez wieki rolnicy produkowali żywność na rynek lokalny, używając obornika i kompostu do nawożenia ziemi. Wszystko odbywało się w sposób zrównoważony. Nie było nadwyżek obornika, bo zagęszczenie zwierząt nie było wysokie.

Sytuacja zmieniła się w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Obok nawozów naturalnych, których zaczęło być za dużo z powodu gwałtownego wzrostu liczby zwierząt hodowlanych, upowszechniły się nawozy sztuczne. Do ziemi trafiało więcej składników odżywczych niż była ona w stanie przyjąć. Niespotykane dotąd stężenia związków azotu i fosforu niesionych z wodą rzek zaczęły spływać do morza.

Obecnie aż ok. 50% substancji biogennych spływających do Bałtyku pochodzi z rolnictwa. Ich źródłem są odchody zwierząt i nadmiar ilości nawozów, których rośliny nie są w stanie wchłonąć. Prognozy wskazują, że w najbliższych latach produkcja rolna wciąż będzie wzrastać. Wynika to ze wzrostu liczby ludności i bogacenia się społeczeństwa, które spożywa coraz więcej mięsa. Światowa produkcja żywności może zwiększyć się dwukrotnie do roku 2050. Jeżeli nie będą temu towarzyszyć działania na rzecz ochrony środowiska morskiego przed stratami azotu i fosforu z gospodarstw rolnych ich stężenie w wodzie będzie rosło.

Użytki rolne stanowią ok. 60% powierzchni naszego kraju. Polska podjęła więc zobowiązanie do ograniczenia swojego wpływu na eutrofizację morza. Niestety realizacja zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego nie wygląda pomyślnie. W 2014 roku Polska przegrała sprawę w Trybunale Sprawiedliwości UE za nieprawidłowe wdrażanie przepisów Dyrektywy Azotanowej. W związku z tym nastąpiła zmiana podejścia do realizacji dyrektywy azotanowej w Polsce, polegająca na wdrożeniu w 2018 r. na terenie całego kraju Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu. Za wcześnie jest jeszcze na ocenę efektu wdrażanych działań. Ponadto proces upowszechnienia dobrych praktyk w rolnictwie jest stale niewystarczający. W dodatku działania inwestycyjne powodują osuszanie terenu i ograniczają naturalnie retencyjny charakter rzecznych dolin. Zlokalizowane w nich tereny podmokłe oraz strefy zakrzewień i zadrzewień są naturalną gąbką wychwytującą azotany i fosforany. Niestety z roku na rok jest ich coraz mniej.

Obecnie aż 50% biogenów spływających do Bałtyku pochodzi z rolnictwa. Jest to przykład zjawiska zwanego antropopresją, czyli destrukcyjnego oddziaływania człowieka na środowisko przyrodnicze.

Wspólna Polityka Rolna (WPR) jest pierwszą wspólną polityką Wspólnoty Europejskiej. Obejmuje ona wszystkie przedsięwzięcia dotyczące sektora rolnego, jakie są podejmowane przez UE. Jej celem było zapewnienie Europie samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w żywność. Następnie do tego celu dołączyły dążenia o zachowanie społecznej struktury wsi i ochrona środowiska. Co roku znaczna część budżetu UE (ok. 40%) przeznaczana jest na realizację WPR, a w szczególności na dopłaty dla rolników. Niestety realizacja WPR nie odnosi odpowiednich rezultatów w zakresie zmniejszania negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko. Badania pokazują, że wysokość dopłat wypłacanych rolnikom często przekłada się na wzrost ilości stosowanych nawozów i wzrost spływu substancji biogennych pochodzenia rolniczego do wód.

Fundacja WWF jest przekonana, że Wspólna Polityka Rolna wymaga radykalnej reformy, jeżeli ma sprostać gospodarczym, społecznym oraz środowiskowym wyzwaniom, jakie stawiają obszary wiejskie w Europie w XXI wieku. Zamiast modelu rolnictwa intensywnego należy zapewnić wsparcie rolnictwu zrównoważonemu, które umożliwia produkcję wysokojakościowej żywności, sprzyja powstawaniu dobrze prosperujących społeczności wiejskich oraz zabezpiecza i chroni środowisko.

Razem wspierajmy zrównoważone rolnictwo

Fundacja WWF Polska od lat zaangażowana jest w promocję rolnictwa przyjaznego środowisku morskiemu, w tym działań ograniczających spływy substancji biogennych (np. stosowanie stref buforowych, utrzymywania śródpolnych oczek wodnych czy precyzyjne dobieranie dawek nawozowych).Od 2009 r. organizujemy konkurs na Rolnika Roku regionu Morza Bałtyckiego, a następnie promujemy wyróżnione w ramach konkursu działania. Celem konkursu jest zebranie i pokazanie najlepszych, przyjaznych Morzu Bałtyckiemu praktyk rolniczych oraz wyróżnienie rolniczek i rolników, którzy prowadzą swoją działalność z poszanowaniem dla środowiska i Bałtyku. Szczególnie doceniane jest stosowanie metod ograniczających odpływy azotu i fosforu. Więcej informacji na temat konkursu można znaleźć tutaj, a o wyróżnionych metodach tutaj.

Fundacja WWF prowadzi również aktywne działania rzecznicze,, które mają na celu właściwą realizację zapisów Ramowej Dyrektywy w Sprawie Strategii Morskiej, Ramowej Dyrektywy Wodnej, Dyrektywy Azotanowej i Bałtyckiego Planu Działań Komisji Helsińskiej. Jesteśmy ponadto zaangażowani w działania na rzecz poprawy Wspólnej Polityki Rolnej, by ograniczyć intensywne rolnictwo przemysłowe na rzecz wsparcia rolnictwa zrównoważonego.

Teraz także Ty poprzez wspieranie naszych działań możesz chronić najcenniejsze obszary morskie, a wraz z nimi zagrożone gatunki zwierząt. Pamiętaj też o świadomych wyborach zakupowych, aby nie kształtować popytu na produkty, które szkodzą naszemu środowisku.

Wspieraj zrównoważone rolnictwo

Co Ty możesz zrobić?

Wspierając nasze działania pomagasz chronić najcenniejsze obszary przyrodnicze oraz zagrożone gatunki zwierząt, których życie zależy od stanu tych terenów.

Chcę pomóc!
Polecamy