MENU
14 lipca 2026
Wyobraź sobie miejsce, które magazynuje wodę niczym ogromna gąbka, chłodzi okolicę podczas upałów, pomaga łagodzić skutki zmian klimatu i jednocześnie daje schronienie tysiącom gatunków roślin i zwierząt. Tak właśnie działają mokradła - jedne z najbardziej niezwykłych i jednocześnie najbardziej niedocenianych ekosystemów na Ziemi.
Choć zajmują zaledwie około 3% powierzchni naszej planety, są niezbędne dla życia aż 40% wszystkich gatunków roślin i zwierząt. To właśnie tutaj spotykają się świat lądu i wody, tworząc niezwykle bogate ekosystemy pełne zależności. Mokradła to bagna, torfowiska, podmokłe łąki, starorzecza, rozlewiska czy płytkie oczka wodne. Każdy centymetr podmokłej ziemi, każde rozlewisko i każde torfowisko tętnią życiem. Łączy je jedno - obecność wody, która sprawia, że mogą rozwijać się tu wyjątkowe gatunki roślin, owadów, płazów, ptaków i ssaków.
Mokradła posiadają naturalne supermoce:
- Podczas intensywnych opadów działają jak gigantyczna gąbka. Zatrzymują ogromne ilości wody deszczowej, ograniczając ryzyko powodzi i gwałtownych wezbrań rzek. Kiedy przychodzą tygodnie bez deszczu, powoli oddają zgromadzoną wodę do otoczenia, zasilając rzeki, jeziora i wody gruntowe. Dzięki temu pomagają łagodzić skutki suszy, która staje się jednym z największych wyzwań współczesnej Europy.
- Zdrowe mokradła są również jednymi z najskuteczniejszych naturalnych magazynów węgla. Szczególną rolę odgrywają torfowiska, które przez setki, a nawet tysiące lat gromadzą materię organiczną i zamykają w niej ogromne ilości węgla. Dopóki pozostają nawodnione, skutecznie magazynują węgiel i pomagają stabilizować klimat. Gdy jednak zostają osuszone, dostęp tlenu uruchamia proces rozkładu materii organicznej. W efekcie zamiast magazynować węgiel, zaczynają uwalniać go do atmosfery. Hektar zdegradowanego torfowiska może emitować od kilku do nawet kilkudziesięciu ton dwutlenku węgla rocznie.
- Mokradła działają również jak naturalna klimatyzacja. Woda odparowująca z ich powierzchni chłodzi okoliczny krajobraz i wpływa na lokalny obieg wody. To niezwykle ważne zwłaszcza dziś, gdy coraz częściej doświadczamy fal upałów i długotrwałych okresów suszy.
- Są prawdziwymi centrami bioróżnorodności. Wystarczy zaledwie jeden metr kwadratowy dobrze zachowanego mokradła, aby znalazło w nim schronienie nawet kilka tysięcy drobnych bezkręgowców należących do kilkudziesięciu gatunków. To one stają się pokarmem dla ryb, płazów i ptaków, które z kolei są częścią jeszcze większej sieci życia.
To pokazuje, jak niezwykle bogaty świat kryje się pod naszymi stopami.
Tam, gdzie zaczyna się życie
O kondycji mokradeł najlepiej opowiadają ich mieszkańcy. Każdy z nich to inna historia współpracy i zależności między przyrodą, a danym gatunkiem, co pokazuje, jak niezwykle precyzyjnie funkcjonuje ten cenny ekosystem.
Łoś - król bagien
Łoś jest jednym z największych dziko żyjących ssaków lądowych w Polsce i prawdziwym specjalistą od życia na terenach podmokłych. Jego długie nogi i szerokie racice działają jak naturalne buty terenowe, dzięki którym bez wysiłku porusza się po grząskim podłożu. Tam, gdzie inne zwierzęta zapadałyby się w błocie, on czuje się jak u siebie. Latem można zobaczyć go zanurzonego w wodzie. To nie przypadek - w ten sposób chroni organizm przed przegrzaniem i jednocześnie odpędza dokuczliwe owady. Łoś świetnie pływa, a nawet nurkuje, by zjadać rośliny wodne. Jest jedynym przedstawicielem jeleniowatych, który tak chętnie korzysta z podwodnego menu. Co ciekawe, łoś jest również ważnym architektem krajobrazu. Zgryzając młode drzewa i krzewy, zapobiega zarastaniu mokradeł. Dzięki temu utrzymują się otwarte przestrzenie, z których korzystają liczne gatunki ptaków, owadów i roślin.
Kumak nizinny - maleńki strażnik równowagi
Wieczorami mokradła wypełniają charakterystyczne odgłosy: "kum... kum... kum...". To głos kumaka nizinnego - jednego z najmniejszych, ale jednocześnie najważniejszych mieszkańców terenów podmokłych. Choć mierzy zaledwie kilka centymetrów i waży zaledwie kilkanaście gram, każdego dnia pomaga utrzymywać równowagę w przyrodzie, żywiąc się komarami i innymi drobnymi bezkręgowcami. Jest więc naturalnym sprzymierzeńcem człowieka. Kiedy poczuje zagrożenie, wykonuje niezwykły "refleks kumaka". Wygina ciało i pokazuje intensywnie pomarańczowo-czerwony brzuch z ciemnymi plamami, ostrzegając drapieżniki, że jego skóra zawiera substancje odstraszające. Kumaki są niezwykle wierne swoim niewielkim zbiornikom wodnym. Dlatego osuszenie nawet jednego oczka wodnego może oznaczać zniknięcie całej lokalnej populacji.
Kulik wielki - ambasador zdrowych mokradeł
Jeżeli nad podmokłą łąką rozlega się charakterystyczne, melancholijne "kuli... kuli...", można mieć pewność, że przyroda ma się dobrze. Kulik wielki jest jednym z najlepszych wskaźników zdrowych mokradeł. Potrzebuje rozległych, wilgotnych łąk bogatych w owady i inne bezkręgowce. Jego imponujący, zakrzywiony dziób działa niczym precyzyjna sonda, dzięki której wyciąga pokarm z miękkiego podłoża. Niestety właśnie ten gatunek pokazuje, jak szybko znikają mokradła. W Polsce pozostało już zaledwie około 200 par lęgowych. Bez odpowiednio nawodnionych łąk kuliki nie mają gdzie zakładać gniazd ani wychowywać młodych.
Koniki polskie - naturalne kosiarki mokradeł
Koniki polskie od lat pomagają utrzymywać cenne podmokłe łąki i rozlewiska. Zjadając młode pędy wierzb, olszy i wysokich traw, zapobiegają zarastaniu otwartych terenów. Dzięki temu powstaje mozaika siedlisk - jedne miejsca pozostają niskie i idealne do żerowania, inne zapewniają ptakom schronienie i miejsce do zakładania gniazd. Na takich terenach korzystają m.in. kulik wielki, krwawodziób, czajka, rycyk czy kszyk. Wilgotna gleba obfituje w owady i dżdżownice, a otwarta przestrzeń zwiększa szanse ptaków na bezpieczne wychowanie młodych. Koniki pomagają jednak nie tylko przez sam wypas. Ich kopyta delikatnie naruszają powierzchnię ziemi, tworząc niewielkie zagłębienia, w których zatrzymuje się woda. Powstają w ten sposób mikrosiedliska dla roślin, owadów i płazów, a koński nawóz staje się pokarmem dla wielu bezkręgowców. W przyrodzie nic się nie marnuje.
Aldrowanda pęcherzykowata - roślina, która poluje
Pod powierzchnią spokojnej wody kryje się jedna z największych osobliwości polskiej przyrody. Aldrowanda pęcherzykowata jest mięsożerną rośliną, której miniaturowe pułapki zamykają się szybciej niż mrugnięcie oka. W ten sposób chwyta drobne organizmy wodne, z których czerpie składniki odżywcze. Nie ma korzeni i swobodnie dryfuje tuż pod powierzchnią wody. Jest niezwykle wymagająca - przetrwa tylko tam, gdzie woda pozostaje czysta, spokojna i bogata w życie. Dlatego jej obecność jest najlepszym dowodem na to, że mokradła zachowały swoją naturalną równowagę.
Każde mokradło ma znaczenie
Niestety w ciągu ostatnich trzystu lat świat utracił około 87% mokradeł, a dziś znikają one nawet trzy razy szybciej niż lasy. Razem z nimi tracimy wodę, cenne siedliska dla wielu gatunków, naturalne magazyny węgla i jednych z najważniejszych sprzymierzeńców w walce ze skutkami zmian klimatu. Chroniąc mokradła, chronimy znacznie więcej niż pojedyncze gatunki. Chronimy także własną przyszłość. Dbamy o bezpieczeństwo wodne, stabilniejszy klimat i bogactwo przyrody, od którego zależy również jakość naszego życia.
Razem dla mokradeł
Dlatego WWF Polska wraz z Lidl Polska realizują partnerstwo „Razem dla ochrony bioróżnorodności i zasobów wodnych w Polsce”. Dzięki wsparciu Lidl Polska możliwe jest prowadzenie długofalowych działań na rzecz ochrony i odtwarzania mokradeł, w tym jednego z najcenniejszych obszarów wodno-błotnych w Polsce - Błot Rakutowskich. Partnerstwo obejmuje m.in. poprawę warunków wodnych, ochronę siedlisk ptaków i płazów, rozwój infrastruktury edukacyjnej oraz zwiększanie powierzchni odpowiednio zarządzanych terenów. To pokazuje, że współpraca organizacji pozarządowej i odpowiedzialnego biznesu może realnie wspierać ochronę bioróżnorodności, zasobów wodnych i klimatu - z korzyścią zarówno dla przyrody, jak i dla nas wszystkich.
