Dewastacja przyrody często zaczyna się w gabinetach decydentów, na długo przed pojawieniem się w terenie koparek. Dziś pojawiają się propozycje osłabiania przepisów chroniących rzeki i ułatwiających ingerencję w ich naturalny bieg.
Ostatnie lata pokazały, że źle zarządzane rzeki to większe ryzyko powodzi, suszy i katastrof ekologicznych. Katastrofa odrzańska, powódź w Kotlinie Kłodzkiej czy wydarzenia na zaporze w Pilchowicach są skutkiem wieloletnich zaniedbań. Ceną jest utrata bezpieczeństwa oraz współdecydowania o przyszłości naszych rzek, a konsekwencją - marnowanie publicznych pieniędzy na nieskuteczne działania. Wiemy jednak, że istnieją lepsze rozwiązania, które współpracują z naturą, zamiast z nią walczyć.
Potrzebujemy silnego prawa chroniącego rzeki, wodę, ludzi i ich majątek. Nie zgadzamy się na jego osłabianie. Podpisz apel i pokaż, że polskie rzeki zasługują na skuteczną ochronę. Chroniąc rzeki, chronimy także siebie.





