| |
|
|
Szanse i zagrożenia
Od ochrony polskiej wschodniej granicy, która od maja 2004 jest granicą Wspólnoty, i od skutecznego monitoringu
rynku wewnętrznego, zależy, w jakim stopniu nasz kraj będzie przyczyniał się do zmniejszenia się skali przemytu w całej UE.
Dużą szansą na ograniczenie przemytu jest wejście w życie nowych przepisów, które nie tylko umożliwiają polskim służbom znacznie skuteczniejszą walkę z nielegalnym handlem, ale również każą prokuraturom i sądom poważniej traktować przypadki łamania prawa w tym zakresie. Dobre perspektywy stwarza również zdecydowana chęć ze strony zarówno służb celnych, jak i policji, stworzenia wspólnego forum, które pozwoliłoby na koordynację działań. W obu tych służbach wyznaczeni zostali specjalni koordynatorzy CITES, których zadaniem jest walka z nielegalnym handlem ginącymi gatunkami.
 |
| Nielegalnie zabijane zwierzęta, to problem wszystkich krajów. Na zdjęciu skonfiskowane rogi nosorożca, skóry i kości tygrysa, Nepal |
Niestety, największe problemy ograniczające skuteczność krajowych działań, wciąż pozostają nierozwiązane. Brak jest zarówno zaplecza finansowego, jak i przepisów umożliwiających regularny monitoring rynku krajowego. Polskie hodowle gatunków CITES nie są w ogóle rejestrowane ani w zadawalający sposób kontrolowane, nie istnieje obowiązek znakowania zwierząt konwencyjnych z aneksu B, nie ma nawet scentralizowanej bazy zawierającej informacje o okazach chronionych prawem, które znajdują się na terenie Polski. Celnicy i policjanci nie posiadają najbardziej podstawowego sprzętu umożliwiającego zatrzymywanie skonfiskowanych zwierząt - klatek, siatek, łapaków czy choćby rękawic. Oprócz konieczności dalszych zmian legislacyjnych, najpilniejszą potrzebą pozostaje stworzenie azylu, do którego mogłyby trafiać przejęte przez celników i policję zwierzęta.
O działaniach WWF czytaj tutaj
|
|